Kraina Niedźwiedzi / Terre des ours

Dokument 3D
 
Reżyseria: Guillaume Vincent
Kraj produkcji: Francja
Rok produkcji: 2014
Czas trwania: 87 minut
Muzyka: Simin i Fabien Cali, Cécile Corbel



„Kraina niedźwiedzi” przenosi nas na Kamczatkę – półwysep trzystu wulkanów na dalekim wschodzie Syberii. Dziki świat, gdzie człowiek miałby problemy z przetrwaniem, upodobały sobie misie - spotkać ich tam można około dwudziestu tysięcy. Obyczaje tych fascynujących zwierząt, które ze względu na swoją wielkość, siłę oraz chodzenie własnymi drogami stały się symbolem Rosji, wciąż są człowiekowi bardzo słabo znane. Choć akcja filmu dzieje się w kraju Putina, „Kraina niedźwiedzi” bynajmniej nie jest dziełem politycznym. To film przyrodniczy, na który wybrać może się widz w każdym wieku, aby nacieszyć oko spektakularnymi zdjęciami potężnych zwierząt w ich naturalnym środowisku. Oglądamy zapierające dech w piersiach obrazy przebudzania się niedźwiedzi po zimowym śnie, kąpiele w lodowatych strumykach, wędrówki w poszukiwaniu pożywienia. Prócz oszałamiających wizualnie kadrów, ich żywot opisuje narracja, w oryginalnej wersji czytana przez Marion Cotillard, oraz piosenki Cécile Corbel, która wcześniej odpowiadała za muzykę do japońskiej animacji „Tajemniczy świat Arrietty”.

„Krainę niedźwiedzi” niektórym przypomnieć może „Niedźwiadka” Jean-Jacquesa Arnauda, inaczej niż tam jednak, reżyser Guillaume Vincent rezygnuje z nachalnego fabularyzowania, nie narzuca zwierzętom ludzkiej perspektywy, a próbuje zrozumieć – na ile jest to możliwe – ich własną. To pierwszy dokument Vincenta – autora filmu „Benny znów na wolności” opowiadającego historię karłowatego szympansiątka – stworzony w technice 3D. Pozwala ona zbliżyć się do niedźwiedziego świata na odległość, na którą w naturalnych warunkach misie nigdy by nas nie dopuściły. Jak wynika bowiem z filmu - to mało towarzyskie stworzenia. Ich życie w sposób organiczny podporządkowane jest rytmowi przyrody, której surowe warunki hartują ich charaktery. Jedyną prawdziwą solidarnością, jaką da się między nimi zauważyć, to ta między matką a młodymi, która ukazana jest w „Krainie niedźwiedzi” z niezwykłą czułością.

Adam Kruk